Zasiedzenie jest szczególnym rodzajem nabycia nieruchomości. Szczególnym dlatego, że dochodzi do niego poprzez sam fakt posiadania nieruchomości  przez wskazany w ustawie okres. Nie wymaga zachowania szczególnie doniosłej formy, np. spotkania w przepięknie wystrojonej Kancelarii Notarialnej, w której to zostanie przygotowany i odczytany jak zwykle nieco przydługawy i niezrozumiały w swej treści akt własności. Nie wymaga też, tak jak wielu sądzi, płacenia przez okres posiadania podatku od tej nieruchomości. Ba! Nie wymaga nawet wyroku sądowego! Po prostu, upływa termin i… Trzask! Prask! I już! Stało się!

Ktoś może powiedzieć, że to nie możliwe, że nie może być tak cudownie prosto, że takie rzeczy tylko w bajkach. No i oczywiście będzie miał rację. Jakieś warunki muszą być. I są -dwa.

Pierwszy z nich to posiadanie samoistne. What?

Tak, tak, władanie nieruchomości musi mieć charakter posiadania samoistnego. Posiadanie samoistne oznacza stan władztwa nad rzeczą odpowiadający posiadaniu właścicielskiemu. Posiadacz samoistny włada rzeczą “jak właściciel”. Wykonuje zatem faktycznie uprawnienia składające się na treść prawa własności. W szczególności korzysta z nieruchomości z wyłączeniem innych osób, pobiera pożytki i dochody, a także uważa się za uprawnionego do rozporządzenia nią (SN z 8.10.2008 r., V CSK 146/08). O samoistnym charakterze posiadania decydują przede wszystkim okoliczności faktyczne o charakterze zewnętrznym, tj. zachowanie się posiadacza dostrzegalne dla innych osób, za pomocą którego posiadacz demonstruje swoją wolę wykonywania pełnego władztwa nad rzeczą dla siebie. Mogą one polegać np. na zagospodarowaniu nieruchomości poprzez zabudowania lub nasadzenia, ogrodzeniu posesji, pokryciu kosztów remontu lub modernizacji budynku itp. (zob. np. post. SN z 11.8.2016 r., I CSK 504/15.

Drugi z nich to okres posiadania.

Samoistne posiadanie musi trwać nieprzerwanie przez czas określony ustawą, tj. przez 20 lub 30 lat, wszystko zależy od dobrej bądź złej wiary posiadacza. I bum! Znowu terminy z kosmosu!

Radca Prawny/Mediator sądowy – prawo rodzinne, prawo spadkowe oraz sprawy z zakresu zasiedzenia nieruchomości i służebności to płaszczyzny, na których działam i swobodnie się poruszam.

Prawo rodzinne to głównie sprawy o rozwód, ale także o alimenty i o ustalenie kontaktów. Prawo spadkowe to przede wszystkim sprawy o zachowek. Sprawy z zakresu zasiedzenia dotyczą nie tylko zasiedzenia nieruchomości, ale również zasiedzenia służebności – głównie drogi koniecznej.

Skontaktuj się ze mną
Piotr Woś

Piotr Woś

Dobra, już wyjaśniam. Dobra wiara posiadacza polega na usprawiedliwionym w danych okolicznościach przekonaniu, że przysługuje mu takie prawo do władania rzeczą, jakie faktycznie wykonuje (SN z 7.5.1971 r., I CR 302/71). Albo jeszcze inaczej, dobra wiara posiadacza występuje wtedy, gdy z przyczyn usprawiedliwionych (a więc bez niedbalstwa) nie wie on o tym, że nie przysługuje mu prawo własności.

Ok, co w takim razie stanowi złą wiarę? Proste, pozostawanie w złej wiarze, jest zatem wszystkim tym co stoi w przeciwieństwie do zachowań określanych jako pozostawanie w dobrej wierze. To znaczy, posiadacz będący w złej wierze doskonale wie, że nieruchomość w posiadaniu której jest, nie stanowi jego własności, lub przy zachowaniu należytej staranności, z łatwością mógłby się o tym dowiedzieć.

Tak, czy inaczej pamiętać jednak trzeba, że dobra bądź zła wiara posiadacza samoistnego nie stanowi przesłanki nabycia własności drogą zasiedzenia. Ma ona jedynie wpływ na termin zasiedzenia.

Jedno jest pewne. Skutek zasiedzenia polega na nabyciu własności przez samoistnego posiadacza i jej utracie przez dotychczasowego właściciela. Następuje to w dacie upływu terminu. I tu właśnie następuje to… Trzask! Prask! I już! Stało się!

Wiadomo, że nic w naszej pięknej krainie nie może obyć się bez „niezbędnych” formalności.

Ponieważ upływ terminu zasiedzenia pociąga za sobą nabycie własności nieruchomości z mocy prawa, orzeczenie sądu może mieć charakter jedynie deklaratywny. Oznacza to, że stwierdza coś co już nastąpiło i miało miejsce w przeszłości. Dlatego też sentencja postanowienia o stwierdzeniu zasiedzenia powinna wskazywać datę, z jaką nastąpiło zasiedzenie. Orzeczenie takie zapada w postępowaniu nieprocesowym o stwierdzenie zasiedzenia.

Autorem tekstu jest radca prawny Piotr Woś.

Chcesz skonsultować swoją sprawę w tym bądź innym temacie – umów się na nieodpłatną konsultację.

Zadzwoń pod numer: +48 883 668 558

 

Dla Państwa wygody strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z niej, wyrażają Państwo zgodę na zamieszczanie plików cookies na swoim urządzeniu. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close